WAŻNA INFORMACJA

Informujemy żeby nie przekazywać 1% z podatku na rzecz „Leśnego Pogotowia” poprzez jakiekolwiek fundacje i stowarzyszenia. Wszelkie zbiórki pieniężne itp. na cele związane z utrzymaniem, wyżywieniem zwierząt oraz na rozbudowę i modernizację ośrodka bez oficjalnego ogłoszenia na stronie Leśnego Pogotowia są nieprawdziwe. Od 2013 „Leśne Pogotowie” nie korzysta z uprzejmości powyższych organizacji. Skorzystaliśmy z takiej formy pomocy w roku 2010 i 2012. Jednocześnie informujemy ze ośrodek nie jest w żaden sposób wspomagany (finansowo, rzeczowo itp.) przez żadne organizacje – fundacje lub stowarzyszenia. Jednocześnie dziękujemy za pomoc w latach ubiegłych. Jeżeli chcecie Państwo pomagać zwierzętom z „Leśnego pogotowia” to proszę kontaktować się tylko bezpośrednio pod nr telefonu 605-100-179.

 

Aktualności

Grudzień 2013

Niechciane prezenty

    Nadchodzą Święta Bożego Narodzenia, to czas, kiedy w każdym domu rozbłyśnie pachnąca zielona choinka a pod nią prezenty.  To czas, kiedy rodzice starają się spełniać wszystkie marzenia swoich pociech. Dzieci często w swoich listach do Mikołaja proszą o jakieś żywe zwierzątko.  Jedne proszą o psa czy kota inne o puchatego króliczka, świnkę morską, czy małego żółwika.  Zanim bezmyślnie postarasz się spełnić życzenia dzieci, zastanów się czy twoja pociecha i Ty podołasz nowym obowiązkom.  Pamiętaj, że żywe zwierzątko to poważny obowiązek niejednokrotnie na długie lata. 

Zwierzę nie jest rzeczą, jest czującym stworzeniem wymagającym naszej uwagi do końca swoich dni.  Nie będzie go można odstawić na półkę jak niechcianego pluszaka. Zanim zdecydujesz się na kupno jakiegokolwiek zwierzęcia, poświęć czas na zdobycie odpowiedniej wiedzy o zwierzęciu, które masz zamiar kupić. Dowiedz się, jakie problemy mogą Cię czekać z wychowaniem danego zwierzaka i zastanów się czy im podołasz. Dowiedz się, jakie będą koszty jego utrzymania, opieki weterynaryjnej i sprawdź wcześniej czy twoje dziecko nie ma alergii na sierść, pióra a czasem nawet na karmę dla zwierząt.   W ten sposób zadbasz o zdrowie i bezpieczeństwo swojego dziecka i oszczędzisz smutnego losu zwierzakowi. Zwierzę ma być radością dla twojego dziecka, ale nie może być początkiem gehenny dla zwierzęcia. Bardzo często radość z nieprzemyślanego prezentu mija wraz ze świętami. Los takich zwierząt jest bardzo róży. Zdarza się, że przyjmujemy zwierzęta wyrzucane do śmieci, wypuszczane do lasu a przez co skazywane na śmierć, bo to nie jest ich naturalne środowisko. Na szczęście są ludzie, którzy potrafią przyznać się do popełnionego błędu i przywożą takie zwierzęta do schronisk azylów i przytulisk. Jednak nie jest to rozwiązaniem problemu. Najczęściej taki los spotyka króliczki, świnki morskie, chomiki tchórzofretki. Ale ostatnio coraz częściej różne gady np. żółwie, węże czy jaszczurki.

 

Zatem pamiętaj, że podjęcie się opieki nad jakimkolwiek zwierzęciem powinno być bardzo świadomą i przemyślaną decyzją!

Listopad 2013

Przeprowadzka łosi

         Już sześć miesięcy nasze Łosie Dorcia i Franek są z nami. Rosną jak na drożdżach, apetyt mają ogromny, wypijają a właściwie pochłaniają po kilka litrów mleka dziennie w myśl zasady pij mleko będziesz wielki J. Jedzą już specjalnie dla ich skomponowane granulaty oraz  liściarkę, którą specjalnie dla nich sprowadziliśmy na okres zimowy, kiedy będzie już brakowało, świeżych, zielonych liści w lesie. Łosiaki są już na tyle duże, że mogą już zostać przeniesione na ich nowy odpowiednio duży, dostosowany do ich potrzeb wybieg. Zastanawialiśmy się jak bezpiecznie, najmniej stresująco i tak żeby zwierzęta nie straciły do nas zaufania, które budowaliśmy od momentu ich przybycia do nas przeprowadzić akcję przenosin do nowego lokum. Byliśmy przygotowani na wszelkie trudności.

 

Zrobiliśmy wszystko żeby uniknąć stosowania jakichkolwiek środków usypiających. Na szczęście wszystkie nasze troski były niepotrzebne okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują i nie było tak źle, bo Łośki okazały się bardziej odważne niż my i odcinek 150 m przebiegły kłusem jak konie arabskie na pokazie nie okazując żadnego zdenerwowania. Wręcz przeciwnie nie było im w głowie nic innego jak tylko to, żeby dorwać się do butelki mleka, którą widziały przed sobą i za którą biegły.  Jak już wprowadziliśmy je na wybieg i wypiły swoją zasłużoną nagrodę w postaci sporych porcji mleka dopiero wtedy zorientowały się, że to nowe miejsce. Zaczęły powoli z zaciekawieniem zwiedzać nowy dla nich teren. Nie czuły się zbytnio zaniepokojone, bo cały czas byliśmy z nimi. Kilkanaście razy większe rozmiary wybiegu od tego, który zajmowały wcześniej pobudziły je do biegania. Zaczęły poznawać każdy zakątek nowego wybiegu, obwąchiwać drzewa i krzewy na nim rosnące, skubać reszki traw, i suchych liści. Wygląda na to, że nowe miejsce przypadło im do gustu. 

 

Ryś

   Przyjechał do nas malutki ryś – kotka z terenu Nowego Sącza. Rysiczka była w bardzo ciężkim stanie zdrowotnym: odwodniona, wycieńczona z głęboką raną na prawej przedniej łapce. Zastanawialiśmy się, co mogło się wydążyć, że tak mały ryś trafił na obrzeża miasta. To, że był bardzo wychudzony świadczyło o tym, że musiał się błąkać bez matki już od dłuższego czasu. O tej porze roku młode rysie jeszcze wędrują pod czujnym okiem matki, która pod osłoną nocy poluje, karmi i uczy swoje dzieci poznawać otaczający je świat. Młode rysie przestają całkowicie pić mleko po ok. 5 miesiącach, ale stają się samodzielne dopiero miedzy 9 a 11 miesiącem ich życia. Jaka była jego historia?  Niestety tego się nie dowiemy. Po konsultacji z lekarzem weterynarii podjęte zostały działania. Rys został przewieziony do Kliniki weterynaryjnej Dr A. Tabackiego. Lekarze natychmiast zajęli się naszym pacjentem. Zrobiono wszystkie niezbędne badania i podano wszelkie możliwe leki mogące uratować jego życie. Niestety po dwóch dniach leczenia rysiczka nie przeżyła.  Był cień nadziei, że się uda a w przyszłości powróci do natury. Lekarze wykonali dokładną sekcję w celu precyzyjnego określenia przyczyny śmierci rysia. Ku ogromnemu zdziwieniu okazało się, że nasza pacjentka padła na wskutek niewydolności krążenia spowodowanego urazem mechanicznym np. wypadku komunikacyjnego, upadku z dużej wysokości.   To wielka strata dla tego gatunku. Dowiedzieliśmy się, że to już drugi młody ryś, który zginął w tamtym rejonie. Oby los był bardziej łaskawy dla innych młodych rysi.

Październik 2013

Idzie zima – dokarmiajmy zwierzęta

   Czy nam to się podoba czy, nie to zima nadchodzi wielkimi krokami.  Dni stają się coraz krótsze noce coraz dłuższe, już wkrótce pola, lasy, łąki pokryją się białym śniegiem. To trudny czas dla naszych leśnych przyjaciół. Brak pożywienia w zimowej porze często kończy się dla nich tragicznie. Więc pamiętajmy, że trzeba pomagać zwierzakom.  Pamiętajmy również o tych zwierzakach w mieście, szczególnie, kiedy mróz za oknem będzie dawał się we znaki to wystawmy miseczkę z jedzeniem dla bezdomnego, zmarzniętego kota czy psa. Koniec października to dobra pora na rozpoczęcie dokarmiania ptaków. Zatem wystawmy za okna i do ogrodów karmniki. Trzeba pamiętać, żeby ustawić tak karmik, żeby nie miały do niego dostępu drapieżniki np. koty. Jeżeli już raz zaczniemy dokarmiać ptaki to róbmy to regularnie aż do wiosny, bo ptaki raz przyzwyczajone do dokarmiania będą liczyć na naszą pomoc. Dokarmianie zakończyć należy dopiero wiosną jak jest już dostępne inne pożywienie, gdyż przedwiośnie to najtrudniejszy okres dla naszych skrzydlatych sąsiadów, brakuje już naturalnego pożywienia a masa tłuszczowa ciała ptaków jest obniżona. Najlepszą karmą dla ptaków są naturalne składniki jak np. ziarna zbóż ( owies, pszenica, proso itp.), nasiona oleiste (słonecznik, konopie, rzepik, len, mak, nasiona roślin dziko żyjących,) pestki owoców rozdrobnione pestki dyni czy orzechów. Drobno pokrojone owoce np. jabłko, gotowane warzywa np. ziemniaki, gotowany ryż, kasza, pęczak, ale wszystko bez soli, ponieważ gdy jest ograniczony dostęp do wody to solony pokarm może przyczynić się nawet do śmierci ptaków.  Jeżeli jest możliwość to postawmy obok karmnika miseczkę z wodą. Dokarmiając ptaki wodne takie jak np. Łabędzie, kaczki starajmy się unikać karmienia ich pieczywem gdyż pieczywo kwaśnieje w przewodzie pokarmowym ptaków. Najlepszym dla nich pożywieniem są również naturalne ziarna zbóż, takich jak pszenica, owies, kukurydza bardzo chętnie zjadają kapustę pekińską, gotowane ziemniaki, oraz inne warzywa ( bez soli).

Ale nie tylko zimową porą dokarmia się ptaki, bo i leśne ssaki w czasie ostrych zim chętnie korzystaj z leśnych paśników. Dokarmianiem leśnych zwierzaków przede wszystkim powinny zajmować się koła łowieckie. Jednak, jeżeli mamy możliwość i chęć pomocy to skontaktujmy się z najbliższym Nadleśnictwem, lub kołem łowieckim, które podpowie jak, gdzie i czym dokarmiać.  Pamiętajmy jednak, że dokarmianie dzików w pobliżu domostw i osiedli ludzkich może doprowadzić, że dziki przyzwyczajając się do takiej sytuacji staną się uciążliwymi gośćmi a czasami nawet niebezpiecznymi. Okazane serce może przynieść w tym wypadku więcej szkody niż pożytku dla dzików i nas samych.

Uwaga: Pamiętajmy, że zwierzęta to nie jest pojemnik na zepsutą żywność i odpadki. Dokarmianie zwierząt zepsutą, skwaśniałą zapleśniałą karmą prowadzi do chorób i śmierci zwierząt.

 

Wrzesień 2013

Żółwie

Po raz pierwszy do naszego ośrodka dostarczono dwa żółwie błotne. To jedyny dziki gatunek żółwia, który żyje w Polsce. Jest gatunkiem zagrożonym ujętym w Polskiej Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych. Zdziwienie było tym większe, gdy dowiedzieliśmy się gdzie zostały znalezione. Jeden na terenie Gliwic a drugi na terenie Tarnowskich Gór. Nie są to miejsca naturalnego występowania tego gatunku. Wniosek nasunął się jeden, że są to osobniki, które były nielegalnie przetrzymywane przez osoby prywatne i uciekły. Jeden z żółwi ma dosyć mocno zdeformowany karapaks, co świadczyć może o złych warunkach przetrzymywania.  Na chwilę obecną żółwie mają się dobrze i pozostaną w ośrodku.

Lipiec - sierpień 2013

Boćki

Rozpoczął się czas przyjmowania bocianów. Widać jak tegoroczna zimna deszczowa wiosna miała zły wpływ na ilość urodzonych młodych bocianów. W latach ubiegłych przyjmowaliśmy nawet około 100 bocianów w sezonie, w tym roku jest ich dużo mniej. Spodziewamy się, że w miesiącach listopadzie i grudniu mogą jeszcze do nas trafić boćki, które z niewiadomych przyczyn nie odleciały a brak dostępnego pożywienia spowoduje, że będą potrzebować pomocy.  Sierpniowy okres to czas nie tylko przyjmowania bocianów, ale to również czas pożegnania się z naszymi podopiecznymi, które trafiły do nas w 2012r. A i te z bieżące roku, które po powrocie z ciepłych krajów natrafiły na zimną wiosnę i osłabione podróżą, wycieńczone chłodem i brakiem jedzenia za sprawą dobrych ludzi znalazły się u nas. Jedne boćki odlatują a drugie zajmują ich miejsca na wybiegu.

Pisząc o bocianach nie sposób pominąć bociany czarne, które również w tym roku trafiły do naszego ośrodka. I tak samo jak u białych boćków nastąpiła zmiana „warty”- dwa zeszłoroczne bocianki odleciały a w miedzy czasie trafiły do na dwa młode tegoroczne bociany niestety trwale uszkodzone i te już zostaną u nas na stałe.